08 stycznia 2020, 12:00
Menhiry z Carnac

Nowy Rok to tylko cyfra, do której dodajemy jedynkę. Tak tworzymy nasze dziesięciolecia, stulecia. Potem jest coraz trudniej się odnaleźć w zamierzchłych czasach. Tysiąclecie jeszcze bardziej oddala nasze pojęcie o tym jak człowiek żył, myślał, tworzył. Są jednak ślady po ludzkiej przeszłości liczące aż sześć tysiącleci. Tyle sobie liczą kamienne megality Bretanii stojące w uporządkowanych szeregach nieopodal miejscowości Carnac. Ciągną się kilometrami tworząc megalityczne dzieło, którego przeznaczenia możemy się tylko domyślać.

Menhiry, dolmeny, tumuli

Wszystkie wielkie konstrukcje w historii ludzkości oznaczają istotne zmiany w ideologii, kulturze stylu i sposobie bycia. To są jakby kamienie milowe przeszłości. Megality powstały w okresie, gdy ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Zamiast przenosić się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu schronienia i żywności zaczęto przysposabiać wybraną okolicę do przetrwania bez nieustannej wędrówki. Być może życie stało się łatwiejsze, być może nastąpiły mentalne zmiany, które spowodowały, że prócz tych najprostszych potrzeb zaczęto realizować inne, bardziej górnolotne, duchowe. O ludziach, którzy ustawili olbrzymie głazy sześć i pół tysiąca lat temu wiemy, że potrafili uprawiać ziemię, używali kamienne narzędzia, lepili garnki, kreowali ozdoby i uroczyście chowali swoich zmarłych. I to, że pozostawili po sobie menhiry czyli stojące kamienie o wysokości od jednego do 20 metrów, ważące od jednej do 200 ton. Wśród nich znajdziemy także dolmeny czyli kamienne konstrukcje z wąskim przejściem do wnętrza oraz tumuli- kopce z komnatą grobową. Te megality znajdziemy w całej Europie, a także i na innych kontynentach. Jednak Carnac to miejsce absolutnie wyjątkowe. Na całym świecie nie ma tak wielu tych pradawnych pomników jak w tym regionie. Od pojedynczych menhirów stojących samotnie na uboczu lub ukrytych w lasach po całe pola tych kamieni stojących w karnych szeregach, lub półkolach a nawet w czworokątach. Przeznaczenie dolmenów i tumuli wydaje się znane: były to grobowce. Jednak do tej pory nie udało się ustalić po co ustawiano menhiry. Dlaczego zadano sobie tak ogromny trud by transportować i wznosić kilkumetrowe głazy? Jaką pełniły rolę w tym prehistorycznym społeczeństwie? Oczywiście wciąż próbujemy wyjaśnić ich obecność na różne sposoby. Pierwsze były legendy. Jedna z nich mówi, że to rzymska armia zamieniona w kamienie przez celtyckiego świętego. Druga, że to olbrzymi wizerunek zębatego węża czczonego w dawnych czasach. Są też i inne opowieści, ale każda jest tylko wysiłkiem wyobraźni i swoistym „oswojeniem” nieznanego, które może zdumiewać… a może też wywołać lęk.

Kamienne konstrukcje

Do najbardziej znanych i opisywanych kamiennych megalitów z Carnac należą Menec, Kermario, Kerlescan i Petit Menec. Trudno uświadomić sobie dziś skalę tych monumentów gdyż składają się one obecnie z około trzech tysięcy kamieni. Stare kroniki wspominają jednak o ponad piętnastu, aż do dwudziestu tysięcy menhirów! W zespole Menec w jedenastu rzędach stoi 1100 kamieni. Największe, do 4m wysokości znajdują się przy szerszym, zachodnim końcu tej formacji. Środkowe kamienie są mniejsze, do pół metra, by znowu rosnąć w kierunku wschodu. Całość obejmuje odcinek 1,5 km. Kermario to 1029 menhirów w 10 rzędach na długości 1,3 km. Nieco dalej znajduje się mniejszy Kerlescan z 555 kamieniami w 13 rzędach (800 m). Pomiędzy Kermario i Kerlescan wznosi się wysoki na 6,5 m Geant de Manio, który wskazuje drogę do Quadrilatere. To wyjątkowa grupa menhirów, gdyż ma formę czworokąta: szerokiego na 10 metrów w kierunku wschodnim, ale zwęża się on do 7 m na zachodzie. Jak widać konstrukcje te są przemyślane i z dokładnym zachowaniem wymiarów, które określamy współczesnymi metrami! W pobliskim Locmariaquer znajduje się prawdziwy gigant: Grand Menhir Brise. Ma on 20 metrów, niestety leży on obecnie przełamany i tylko możemy sobie wyobrazić jakie robił niegdyś wrażenie. Jednak znajdujący się tam dolmen, czyli konstrukcja grobowa Table de Merchants ciągle stoi nienaruszona. Warto też się wybrać nieco dalej. Niedaleko od morza jest Dolmen des Pierres Plates: 24 metrowa komnata grobowa wyjątkowo udekorowana wyrzeźbionymi symbolami. Wszystkie megality są wykonane z lokalnego granitu, jednak transport i ustawianie tak wielkiej liczby kamieni musiał wymagać olbrzymiego, zespołowego wysiłku. Menhiry są więc świadectwem na to, że ponad 6 tysięcy lat temu narodziła się społeczność, współpraca i związki nie tylko rodzinne, ale szersze i obejmujące większe grupy. Był to zapewne zaczątek tego, co dziś nazywamy państwem.

Energetyczne przesłanie

Wszystkie menhirowe pola są ogrodzone. Przy niektórych znajdują się podwyższone platformy, aby można zobaczyć te konstrukcje w całości. Od października do marca otwierane są jednak specjalnie oznaczone wejścia by można się zbliżyć i przejść wśród tych niesamowitych głazów. Latem, zbyt wielka liczba turystów mogłaby spowodować kompletne zadeptanie terenu. Cały jednak rok przy menhirach kręcą się owce. Jak podaje informacja to rzadka odmiana, która już prawie wyginęła. Te śliczne i bardzo białe zwierzaki mają za zadanie utrzymywać porządek na terenie megalitu, wyjadając trawę i drobne krzaki. Ciekawe czy te stworzenia w jakiś sposób pojmują znaczenie swojego „pastwiska”…? Faktem jest, że wiele osób przebywających dłuższy czas wśród tych megalitów odczuwa czasem niepokojącą, czasem bardzo pozytywną energię. Badania magnetometrem wykazały, że pole magnetyczne wewnątrz tych struktur jest znacznie słabsze. Kamienie tworzą jakby tarczę, która sprawia, ze strumienie elekro-magnetyczne kursują w określonych kierunkach. Czyżby nasi przodkowie byli bardziej wyczuleni na tego typu siły? Wraz z rozwojem cywilizacji nie tylko zyskujemy pewne zdolności, ale także wiele z nich tracimy. Jak na przykład obecnie zanika charakter odręcznego pisma. Jest więc prawdopodobne, że to, co dla nas jest już prawie nieodczuwalne było całkiem mocnym bodźcem kilka tysięcy lat temu. Wrażliwość magnetyczna może spowodować zmiany w naszych reakcjach, a nawet myśleniu. Ciekawe jest również to, że ta „energia” kamieni jest uwalniana głównie za dnia, z największym natężeniem przy wschodzie słońca. Megality w Carnac były zapewne świętą strefą duchową, gdzie dokonywały się magiczne obrzędy i przemiany.Wiele starożytnych ceremonii odbywało się właśnie o tym czasie. Ciągle jednak trudno mówić o jakimkolwiek konkretnym wyjaśnieniu co do wykorzystania tych konstrukcji tysiące lat temu. Być może wyznaczały trasy procesji lub były prehistorycznymi kamieniami nagrobnymi. A może swoistymi kalendarzami, gdzie każde pokolenie określał jeden menhir? Te konstrukcje zapewne ustawiono także i dla nas: milczące przesłanie z przeszłości w przyszłość, ze świata umarłych do świata żyjących.

Tekst i zdjęcia: Anna Sanders

Przeczytaj też

Udostępnij

About Author

admin

komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *