10 września 2017, 11:37 | Autor: admin
Szachownica ponad podziałami

 

Szachownica łączy nie tylko dwa kraje, ale też pokolenia, ludzi o różnych poglądach politycznych czy statusie społecznym. Jest dziś akcentem dumy Polaków, którzy ją noszą – mówi Dagmara Chmielewska, założycielka organizacji „Hurricane of Hearts”, inicjatorka projektu „Szachownica lotnicza symbolem przyjaźni polsko-brytyjskiej” w rozmowie z Magdaleną Grzymkowską.

Z roku na rok coraz więcej osób i organizacji się angażuje w „Akcję Szachownica Lotnicza Symbolem przyjaźni polsko-brytyjskiej”. Czy możesz opowiedzieć jak ten projekt się rozwijał?

– Sam projekt zaczynał się w 2011 roku, kiedy tworzyliśmy Hurricane of Hearts pod patronatem King Konga. Sama nazwa nawiązuje bezpośrednio do samolotów, którymi latali polscy piloci w trakcie Bitwy o Wielką Brytanię. Szukaliśmy sposobu by przekazać informację Polakom i Anglikom o zasługach Polaków w ten ważny fakt historyczny. W 2013 roku pojawiła się okazja stworzenia spektakularnej akcji rozwijania szachownicy lotniczej na Wembley Stadium podczas meczu Anglia-Polska. W konsekwencji zostały wprowadzone aluminiowe broszki o tym samym kształcie. Dedykowane były politykom i dyplomatom jak Dawid Cameron czy Donald Tusk. Chcieliśmy jednak upowszechnić ideę tego znaku. Jako nasz główny cel obraliśmy sobie budowanie przyjaźni polsko-brytyjskiej. W 2015 roku dzięki naszemu sponsorowi Motion Signs rozpoczęliśmy drukowanie naklejek w kształcie szachownicy, które następnie rozdawaliśmy bezpłatnie. W pierwszym roku było ich 50 tysięcy, w drugim 100 tysięcy, a w tym roku liczba wzrośnie do 150 tysięcy. W ubiegłym roku pierwszą naklejkę postanowiliśmy dedykować królowej Wielkiej Brytanii, pierwszą dziesiątkę członkom rodziny królewskiej, a pierwszy tysiąc – parlamentarzystom polskim i brytyjskim. Akcja odniosła sukces – udało nam się skupić uwagę królowej, ponieważ otrzymaliśmy oficjalny list z podziękowaniami.

Jakie są reakcje ludzi, którzy współpracują z Hurricane of Hearts lub zwykłych ludzi – Polaków, którzy noszą otrzymane od was naklejki?

– Historii ludzi mogę mnożyć. Dla mnie najważniejsze jest, że ta mała, 2 na 2 centymetry naklejka łączy nie tylko dwa kraje, ale też pokolenia, ludzi o różnych poglądach politycznych czy statusie społecznym. Nawet biznesy chętnie korzystają ze znaku, podkreślając często swoje polskie korzenie. Szachownica jest dziś akcentem dumy Polaków, którzy ją noszą. Jest też dowodem na niezwykłe, niepodważalne fakty historyczne. Ja mam zawsze ogromną radość w sercu, kiedy widzę szachownice przyklejone na samochodach, motorach, kaskach, lodówce czy biurku.

To, że Polacy chętnie wspierają inicjatywę, to nic dziwnego. Ale czy w akcję włączają się Brytyjczycy? Jakie oni reagują na ten symbol?

– Wśród naszych wolontariuszy często są mieszane małżeństwa. Ola, jedna z naszych najbardziej zaangażowanych w promocję historii polskich dywizjonów działaczek, regularnie czyta ze swoim mężem książki poświęconej tej tematyce. Piloci szybowcowi, Anglicy, polskiego pochodzenia, noszą naklejki i klepią się w pierś mówiąc, że pamiętają historie, które opowiadali im ojcowie lub dziadkowie!

W zeszłym roku otrzymaliście wsparcie m.in. Jurka Owsiaka, Andrzeja Wajdy, polskich i brytyjskich organizacji.

– Co rok wspiera nas coraz większa liczba instytucji oraz osób publicznych. Do wcześniejszych partnerów jak sam pan Marek Fidler syn Arkadego Fidlera dołączają chętnie osoby publiczne. W tym roku naszym ambasadorem jest między innym Piotr Zelt, Anna Jurksztowicz czy Majka Jeżowska. Każdego dnia dołączają nowe osoby. Wśród instytucji oczywiście jest Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.

A skoro o muzeum w Dęblinie mowa… Nazywana przez Ciebie pieszczotliwie „Królowa Szachownic” – wielka flaga o wymiarach 20 na 20 metrów towarzyszyła różnych ważnym dla Polaków wydarzeniom. Była na Wembley, na Trafalgar Square, a na co dzień „zimuje” właśnie w Dęblinie. Czy w tym roku była lub będzie ponownie prezentowana podczas uroczystości lotniczych?

– W tym roku Flaga była podczas inauguracji pomnika we Friese Meren w Holandii, upamiętniającego polską załogę bombowca Vickers Wellington IC nr R1322 SM-F z 305. Dywizjonu Bombowego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego „Ziemi Wielkopolskiej”. Zostaliśmy zaproszeni przez Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie oraz Leemans, które podjęło się zadania wydobywać szczątków bombowca z Morza Północnego. Natomiast w przyszłym roku mamy ochotę pokazać ją w Stanach Zjednoczonych. Rozpoczęliśmy już także rozmowy w Czechach.

Obecnie trwa moda na tematy związane z historią, która jednak w tym samym czasie może być również zarzewiem do konfliktów na tle politycznym. Natomiast szachownica, jak dobrze rozumiem, ma za zadanie łączyć ludzi z każdej opcji politycznej. Dlaczego akurat szachownica ma łączyć nie tylko dwa narody, ale i samych Polaków?

– Nasza akcja nie miała nic wspólnego z modą, trendem czy zmianami politycznymi. W 2011 myśleliśmy przede wszystkim o projekcie, który mógł głównie promować Polskę na arenie międzynarodowej. W Anglii było nam najbliżej do historii Polaków – pilotów. Dlatego taka nazwa Hurricane of Hearts i wszystkie akcje z nią związane. Dziś rzeczywiście szachownica łączy ludzi i polityków. Miał ja na piersi Donald Tusk, David Cameron, prezydent Andrzej Duda, Ryszard Petru, Jeremy Corbyn. Jest symbolem nie tylko pamięci o pilotach, ale również przyjaźni polsko-brytyjskiej. Stało się to zapewne na skutek wypadkowej głośnych medialnie projektów, których się podejmujemy. Interesują się nimi ciekawi ludzi i media, a nade wszystko sami Polacy i Brytyjczycy. Dlatego zwracam się też z apelem, by każdy, kto nosi ten znak robił to z odpowiednim szacunkiem i pilnował prawdy historycznej. Niech nasz gest będzie godny i równy wielkim osiągnięciom wspaniałych polskich pilotów.

Tydzień Polski także włącza się w akcję „Szachownica lotnicza symbolem przyjaźni polsko-brytyjskiej”. Z następnym numerem nasi prenumeratorzy otrzymają o naklejki, które zachęcamy do noszenia w celu uczczenia pamięci polskich lotników walczących w Bitwie o Wielką Brytanię.

Drodzy Czytelnicy! Zwracamy się do Was z prośbą o przesyłanie swoich zdjęć z szachownicą lotniczą ! Najciekawsze z nich opublikujemy w kolejnych numerach Tygodnia Polskiego!

Jest również możliwość zamówienia większej ilości naklejek w celu rozdania rodzinie i znajomym (również Brytyjczykom!)

Zapraszamy do kontaktu!

Przeczytaj też

Udostępnij

About Author

admin

komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *