09 maja 2017, 09:13
O Irenie Anders w Domu Polonii

O tym że obok Londynu także w Warszawie należało zrobić wieczór promocyjny książki pt. „Kapral Bogdańska melduje się! Wspomnienia Ireny Anders” przekonały pierwsze słowa konferansjera imprezy, który pytał publiczność (i rzecz w tym, że wcale nie retorycznie!): „Kim była Renata Bogdańska-Anders? Czy ktoś jeszcze pamięta o legendarnej pieśniarce armii generała Andersa i wie, że zanim została żoną Generała zapracowała na własne nazwisko współpracując z takimi artystami jak, Henryk Wars i Feliks Konarski „Ref-Ren”? Jej życie osobiste i rozwój kariery artystycznej to materiał co najmniej na fascynujący film z wieloma dramatycznymi zwrotami akcji. W czasie wojny współtworzyła „Polish Parade” – zespół towarzyszący polskim żołnierzom na szlaku bojowym, aż do Włoch, a tam zdobył pierwszą nagrodę wśród wszystkich zespołów alianckich, a Renata Bogdańska nagrodę dla najlepszej artystki…”

I tak ze sceny w warszawskim Domu Polonii na Krakowskim Przedmieściu potoczyła się opowieść o artystce żyjącej na styku światów sztuki, wojska i polityki. Swoją karierę artystyczną rozpoczęła w swoim rodzinnym Lwowie, występowała dla żołnierzy polskich na frontach II wojny światowej, a po wojnie dla rodaków rozsianych po całym świecie – była jednocześnie świadkiem i uczestnikiem publicznej działalności swojego męża, generała Władysława Andersa, który odegrał kluczową rolę w latach II wojny światowej, a potem, po wojnie, w środowisku emigracji niepodległościowej. Po jego śmierci w 1970 roku przez czterdzieści lat godnie podtrzymywała jego pamięć, aktywnie uczestnicząc w życiu emigracji, a po 1989 roku wielokrotnie przybywając do Polski.

W swoich wspomnieniach – wydanych przez Polską Fundacje Kulturalną – Irena Anders, uczestniczka wydarzeń historycznych, często dramatycznych, potrafiła zachować krytyczny osąd spraw ważnych, a także dystans do własnej osoby. To dodatkowa zaleta pamiętników i wspomnień. Trzeba dużo odwagi, aby pisać o sprawach często bardzo osobistych tak otwarcie, poruszać tematy, które inni chcieliby przemilczeć. Autorka zna granice otwartości i wie, kiedy nie powinno się ich przekraczać. W jej wspomnieniach znalazło się także miejsce na zabawne dykteryjki z życia polskich gwiazd estrady, filmu i teatru. Wzbogacają i ubarwiają one narrację.

Irena Anders zaczyna swoją wspomnieniową opowieść od stwierdzenia: „Tego co przeżyłam nikt, ani nic nie może mi odebrać”. I tymi słowami można by także zakończyć wspomnienia, jako że oddają wszystko: bogactwo życia, charakter i urok osobisty ich Autorki…

Takie właśnie refleksje towarzyszyły uczestnikom wieczoru promocyjnego, który odbył się w Domu Polonii. Skłaniały ku nim słowa wypowiedzi kolejnych mówców: gospodarza uroczystości Dariusza Bonisławskiego – prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”; minister Anny Marii Anders – córki bohaterki publikacji; ministra Henryka Kowalczyka – przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów (także przewodniczącego Krajowej Rady SWP) oraz Jarosława Koźmińskiego redaktora „Tygodnia Polskiego” i redaktora prezentowanej książki.

Refleksje te pogłębiła część artystyczna wieczoru, na którą złożyły się fragmenty wspomnień Renaty Bogdańskiej czytane przez Renatę Chmielewską, aktorkę Sceny Polskiej UK w Londynie. Jak przedstawił publiczności konferansjer imprezy: – Renata Chmielewska, to koleżanka ze sceny i garderoby Renaty Bogdańskiej – debiutowała w Teatrze ZASP-u w komedii Fredry „Gwałtu, co się dzieje” w reżyserii Maryny Buchwaldowej i Leopolda Kielanowskiego. Dziś jest m.in. członkiem Teatru Scena Polska UK, który powstał w 2004 roku stając się jedynym, stałym teatrem emigracyjnym, składającym się z profesjonalnych aktorów prowadzonym przez reżyser Helenę Kaut-Howson – teatr skupił wokół siebie grono wiernie oddanych współpracowników, którym przyświeca idea propagowania tradycji teatralnej i literatury polskiej wśród Polonii – podkreślał konferansjer.

Urywki znakomicie zaprezentowanych przez Chmielewską wspomnień przeplatały się z pokazywanymi na ekranie fragmentami filmu pt. „Moja młodość, moje serce, mój świat” w reżyserii Joanny i Piotra Perczyńskich, będącego współcześnie opracowaną historią życia Ireny Anders. Finałem wieczoru był koncert poświęcony Renacie Bogdańskiej-Anders pt. „Bilet do Lwowa”. Wystąpili: Zbigniew Rymarz – fortepian; Ewa Makomaska – śpiew; Wojciech Machnicki – narracja i śpiew. Całość tej artystycznej stworzyła spójny obraz dając widzom i oryginalną lekcję historii, i niezapomniane widowisko.
(swp/jko)

Przeczytaj też

Udostępnij

About Author

admin

komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *