12 lutego 2017, 11:05
Wejście smoga
W kinach w Polsce pokazują właśnie „Wejście smoka”. Film wyprodukowany w 2016 r. w Iranie ma swoją premierę dopiero teraz.

Światowa kinematografia jak zwykle zawiodła i jest spóźniona co najmniej o pół roku. A w dodatku kompletnie rozmija się z potrzebami społecznymi w Polsce .Po co nam film o nie wiadomo czym, grany przez egzotycznych aktorów, niezrozumiały, z dialogami w języku kompletnie obcym i – co chyba najbardziej irytujące – o fatalnie dobranym tytule. Powinno być „Wejście smoga”. W rolach głównych: mieszkańcy Krakowa, Warszawy, Łodzi oraz innych największych polskich miast, w epizodach – mieszkańcy mniejszych miejscowości. Za scenografię robiłyby kominy, rury wydechowe, dachy budynków. Film nakręcony w polskiej wersji językowej, ale równie dobrze mógłby reprezentować modny nurt kina offowego, bez jakichkolwiek dialogów. Ewentualnie wzbogacony o transową muzykę i efekty dźwiękowe z centów miast.

Wtedy – aby zrobił karierę w Hollywood – wystarczyłyby napisy po angielsku. Takie nowoczesne dzieło miałoby otwartą drogę na światowe rynki kinematograficzne i godnie reprezentowałoby nasz kraj. Film o jakże popularnej i na czasie tematyce:
katastroficzno-sensacyjno-erotyczno-ekologiczny z wątkami political fiction i non-fiction. Jednym słowem film typu thriller & horror & film noir. Młodszym czytelnikom wyjaśniam, że film noir to prehistoryczny gatunek filmowy, nagrywany w czasach przed wynalezieniem komórek i smartfonów. Występują tam czarne charaktery, w czarnych kostiumach, a całość jest sfilmowana w ciemnych zaułkach, oczywiście w czarno-białych kolorach, z tym że białe w tym filmie są jedynie napisy końcowe oraz tytuł, reszta jest czarna. Aha, zapomniałbym, w dziełach typu „noir” dla podkreślenia gęstej atmosfery panującej w filmie często używano mgły, to znaczy generowano ją na planie filmowym za pomocą specjalnych urządzeń.
Mgła również była koloru czarnego, zresztą w czasach, gdy nagrywano filmy noir, nikomu nie przyszło by do głowy stosować inny kolor. Teraz to co innego: mamy pełną paletę kolorów: dym czerwony, brązowy, czarny, biały, kremowy, szary, siwy, niebieskawy, różowy i wiele innych, w zależności od tego, czym akurat napalą w piecach. Rozgadałem się tyle o gatunkach filmowych a miało być o tym co za oknem i na czasie. Czyli właśnie o dymie albo o smogu. Żadnej polityki!
Od kilku miesięcy nad Polską krąży smog. Pojawia się raz tu, raz tam.
Jest jak smok z baśni, którym kiedyś straszono krnąbrne dzieci. – Jak będziesz niegrzeczny, to przyleci smok i odgryzie ci głowę! – ostrzegała mama. – Ja chcę, ja chcę smoka! – wołaliśmy na przekór. Wtedy niby baliśmy się smoka, ale każdy chciał zobaczyć potwora, który zionie ogniem, fruwa, ma ogon jak ryba, łuski jak wąż i śmierdzi jak Shrek. Smok odleciał razem z dzieciństwem a teraz mamy smog, który niestety – naprawdę śmierdzi i truje. Z tej okazji przypomina się w Polsce londyński smog z grudnia 1952 r., który przyczynił się do śmierci kilku tysięcy osób w ciągu kilku dni. Na szczęście w Polsce nie jest jeszcze tak źle, więc przyjeżdżajcie kochani turyści do Krakowa, Lublina, Torunia czy Poznania. Nasz smog jeszcze nie zionie śmiertelnym ogniem, tylko – na razie – trochę straszy. I tutaj zagadka. Skąd wziął się smog w Polsce?
Wiadomo, eksperci twierdzą że z tego samego źródła co 65 lat temu w Londynie-powstał ze spalin z pieców domowych. Tylko że w Polsce w ostatnich latach bardzo dużo zrobiono w zakresie ochrony środowiska, zlikwidowano mnóstwo starych pieców i kotłowni, powstały elektrownie słoneczne i wiatrowe. A smogu podobno jest więcej niż przed laty. Może to nasze elektrownie węglowe trują a nam się wmawia, że to przeciętny Kowalski i Nowak zatruwa? Samochody też mamy nowocześniejsze, wyposażone w katalizatory, dopalacze, wypalacze i coś tam jeszcze. Więc skąd ten smog? Może ktoś z zewnątrz nas truje? Niektórzy rozsiewają plotki, że cały smog w Polsce produkuje Kraków, bo on ma przecież smoga, przepraszam smoka wawelskiego na swoim utrzymaniu. A może to Chińczycy przysyłają nam swoje smrody? Albo Sowieci? Naprawdę warto nakręcić o tym film. Z pewnością będzie to obraz sensacyjno-szpiegowski godny obejrzenia. A na razie zapraszamy turystów do Polski na oglądanie smogu na żywo.

Andrzej Kisiel

 

Przeczytaj też

Udostępnij

About Author

admin

komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *